Koordynacja leczenia

Koordynacja leczenia

Medycyna galopuje do przodu. Technika medyczna dokonuje cudów. W niektórych przypadkach do powstawania skomplikowanych zespołów chorobowych można po prostu uniknąć.

Przykład:

50 letni mężczyzna zaczyna chorować. Trafia do szpitala klinicznego. Obszerna diagnostyka, wdrożenie leczenia niewydolności krążenia. Ot słabe serce. Pomimo leczenia mężczyzna czuje się coraz gorzej. Modyfikacja leków. Objawy chorobowe narastają. Po kilku miesiącach leczenia inny lekarz ma wątpliwości co do rozpoznania choroby. Zleca jedno proste badanie. Mężczyzna nie jest chory na serce tylko na ciężką chorobę nerek. Zespół nerczycowy. W klinice nie zrobiono zwykłego badania moczu, które wyjaśniłoby przyczynę choroby. Może transplantacja nerek nie będzie w tym przypadku potrzebna a pacjent zostanie wyleczony.

Według Światowej Organizacji Zdrowia zdrowie jest dobrostanem fizycznym, psychicznym i społecznym. Nie można skupiać się tylko na jednym z tych elementów. Udowodnione jest, że wysypka może być efektem stresu. Podobnie nie należy zapominać, że zarówno oko, serce, jak i żołądek i duży paluch u lewej nogi są częściami tego samego organizmu. JEDNOŚCIĄ.

W dobie wąskich specjalizacji i skomplikowanych procedur medycznych coraz częściej zapomina się o człowieku.

Przykład:

30-latka od kilku lat diagnozowana z powodu uporczywych, nawracających dolegliwości. Bez efektów.  Próby leczenia w ciemno. Bez efektów. W końcu zakwalifikowana jako zaburzenia nerwicowe, depresyjne. Leczenie bez efektów. Ktoś wpada na pomysł. Borelioza. Diagnoza trafna. Duża szansa wyleczenia.

Rolę koordynatora leczenia powinien pełnić Lekarz Rodzinny. Często nie pełni. System wypaczył tą z gruntu słuszną ideę. Aby nie popełniać błędów trzeba skupić się na pacjencie. Dzisiaj to rzadkość. Recepta, operacja, następny szybko proszę. System wymaga dużego przerobu. Przerób jest równoznaczny z pieniędzmi. Następny proszę.

Przykład:

Lekko upośledzony ruchowo 27-letni mężczyzna. Bóle brzucha. Diagnostyka, próby leczenia objawowego. Mija kilka miesięcy. Efektów brak. Przypadkiem zostaje rozebrany do majtek, a nie tylko do połowy. Duża przepuklina pachwinowa. Operacja. Zdrowie. Dlaczego nie zostało to wykryte na kolejnych wizytach u różnych lekarzy? Pacjentowi nie przyszło do głowy, że przepuklina może mieć wpływ na bóle brzucha. Nie musi się znać. Dlaczego przy kolejnych badaniach nie został rozebrany do rosołu? No właśnie, dlaczego?

Również profilaktyka jest niewydolna. Kto ma tym wszystkim pokierować? Lekarz Rodzinny. W założeniu tak.Złożoności powyższych problemów uświadamiają mi pacjenci z , którymi ja mam czas porozmawiać.

Z zachorowaniami i wątpliwościami zapraszam:

osobiście,

e-mailowo

i poprzez skypa.      

                                

Pierwsza konsultacja telefoniczna.